|
www.starakartka.fora.pl Forum czysto literackie
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany: Pią 21:08, 23 Kwi 2010 Temat postu: [NZ] Wilcza Krew / Prolog: Las |
|
|
No i oto ujawnia się mój słomiany zapał! Rezygnuję z pisania Evette Cooper. Tak, tak, jestem głupia. Ale wiem, że z tym tak nie będzie bo myślałam nad nim już dawno i nawet kiedyś zaczęłam je pisać, ale przestałam no i reaktywowałam to. Mam nadzieję, że Wam się spodoba.
Las, drzewa, księżyc. Czysty instynkt.
Słychać szelest liści. Ktoś biega po lesie w środku nocy. Ktoś, kto jest zdenerwowany. Napięcie bijące od tego kogoś jest niemal wyczuwalne. Nagle zza krzaków wyłania się wilk. Jego sierść koloru kawy z mlekiem jest najeżona i posklejana od błota, a gdzie nie gdzie widać na niej wplątane liście i różnego rodzaju gałęzie. Kły zwierzęcia są obnażone, a zza nich wydobywa się czysty, gardłowy dźwięk. Niemalże fioletowe ślepia wilka wbite są w punkt znajdujący się po drugiej stronie lasu za ulicą, tam, gdzie mieści się terytorium wampirów. Przed wiekami znienawidzone przez zmiennokształtnych. Granica, której żadne z watahy nie ośmieliło się nigdy przekroczyć. Miejsce spotkań krwiopijców i wilkołaków jest zawsze takie same. Mały neutralny odcinek znajdujący się właśnie na skraju lasu. To tam organizowane były od wieków Przymierza między dwoma rasami i to tam za dwa księżyce wybiera się Laetitia*.
Wpatrując się w bladego człowieko-podobnego potwora wciąż klęła na siebie w myślach. Laetitia nienawidziła pełni. Wtedy właśnie przemiana w wilka była konieczna, przymusowa i nieodwracalna aż do rana. Zawsze wtedy uciekała do lasu, odizolować się od innych. „Inni” wyruszali podczas pełni na polowania, ale nie ona. Ona nie chciała być zwierzęciem, nie chciała być potworem. Zjadanie surowego mięsa (oraz wcześniejsze polowanie na nie) było dla niej równoznaczne ze staniem się krwiożerczą bestią, podobną do wampirów.
Mówi się, że wilkołakiem staje się poprzez wymianę krwi. Jednakże ona została nim dzięki rodzinie. Jej rodzice byli wilkołakami, tak więc i ona przez DNA została od urodzenia wilkiem. Gdy przemieniła się pierwszy raz w wieku dziesięciu lat znienawidziła się tak bardzo, że próbowała popełnić samobójstwo. Kiedy jej się to jednak nie udało zaczęła stwarzać pozory normalności. Uczyła się walki i polowań, nigdy jednak nie polowała na poważnie. Podczas gdy inni urządzali grupowe łowy, ona uciekała do innego lasu, gdzie nie było prawie żadnych zwierząt.
Dziewczyna chciała rzucić się przed siebie i zabić wampira, stojącego za ulicą. Dobiegłaby do niego w ułamku sekundy, gardło rozerwałaby w pół, a wbicie kawałka gałęzi w jego zimne, martwe serce zajęłoby mniej więcej sekundę. Laetitia upajała się tą wizją w myślach, kiedy nagle postać, grająca w nich główną rolę zaczęła zbliżać się do lasu.
- Nie ważysz się tutaj przyjść, wampirze. Nie zaryzykujesz życiem. Dobrze wiesz, że jeśli postawisz tutaj chociażby małego palca u nogi, mam prawo zabić cię na miejscu! - szeptała, ale wiedziała, że owa postać ją słyszy. Wampiry jak i wilki miały bardzo wyczulone zmysły.
Nastolatka przygotowana była już do skoku. Pazury miała wysunięte, sierść nastroszoną, a w zwierzęcych żyłach krążyła płynna adrenalina, wprawiając przy tym serce w jeszcze szybszy ruch.
W myślach wilczycy krążyły już tylko te same słowa „zabić, zabić, zabić, zabić”.
*Laetitia - po łacińsku oznacza: uciecha; radość; wesołość; piękność; wdzięk .
Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Pią 21:18, 23 Kwi 2010, w całości zmieniany 4 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Budoko
Administrator
Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 120
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Nie spodziewam się, być chciał wiedzieć... Płeć:
|
Wysłany: Pią 21:32, 23 Kwi 2010 Temat postu: ... |
|
|
No i masz zapał mniejszy niż ja, łiii
Ale ogólnie bardzo fajnie napisane, ciekawe.
Czekaj, mam niemiłe skojarzenia w stronę Zmierzchu, ale nie jestem w stanie stwierdzić, bo widziałam tylko film część pierwszą i do dziś uważam, że to najgorsza rzecz, jaką widziałam.
Ale twoje cuś jest fajne, pisz dalej i weny życzę
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Gość
|
Wysłany: Pią 21:35, 23 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Dziękuję. Cieszę się, że Ci się podoba moje "cuś". I nie zmierza to w stronę Zmierzchu, a raczej Romea i Julii. Hah.
Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Pią 21:36, 23 Kwi 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Budoko
Administrator
Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 120
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Nie spodziewam się, być chciał wiedzieć... Płeć:
|
Wysłany: Pią 21:40, 23 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Już rozumiem. Pan wampir i pani wilk zakochają się w sobie i będzie walka o uczucie?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Gość
|
Wysłany: Pią 22:52, 23 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Hm. Mniej więcej, ale nie ten "Pan wampir" z prologu ;p
Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Pią 22:52, 23 Kwi 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Gość
|
Wysłany: Sob 14:41, 24 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Mówiłam Ci już, że ten prolog jest naprawdę dobry. Cała historia jest naprawdę dobra i nie mogę doczekać się dalszych części.
Nie wiem, czy dobrze pamiętam szczegóły fabuły, która miała wydarzyć się dalej, ale poczekam cierpliwie z innymi.
No i pamiętaj, wróciła twoja koleżanka-od-poprawiania-przecinków.
Weny, słońce.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Gość
|
Wysłany: Sob 14:49, 24 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Tak, tak dziękuję. Ale wy z Shine zawsze mi słodzicie, więc na raz następny proszę o krytykę. No. Koleżanko od przecinków. Przestań się cieszyć i poprawiaj ;p
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|